wtorek, 22 sierpnia 2017

love will tear us apart

2010

Znów poczuć zapach tamtej zimy, tamtych piątków i powrotów ze szkoły. Powrotów do swojego pokoju z jasnoniebieską tapetą. Za oknem zawsze było szaro - szaro od bloków z wielkiej płyty. Tej szarości nie mogły przebić nawet świeżo zakwitnięte wiosenne jarzębiny. Ale ta szarość była swojska, była domem. Ciepłym domem. To są wspomnienia świata, który już nie istnieje, choć czasu nie minęło wcale aż tak dużo. 

Zimowe piątki. Piątki z uchem przy radiu. Zmęczenie i niewyspanie. Offensywa w Trójce. Moje nastoletnie dni. 

Nie chciało się nigdzie wychodzić. Miasto i tak zasypiało w porze emeryta. Herbata z łyżką miodu i cytryną. Moje książki i płyty. Ściany z nazwami ulubionych zespołów. 

Chciałabym wrócić do jednego z tych wieczorów. Jeszcze raz go przeżyć.

19/02/2017