luty - najgorszy miesiąc w roku

Luty to dla mnie najgorszy miesiąc w roku. W tym niepochlebnym plebiscycie nie wygra z nim nawet szary listopad. Jedynym jego plusem jest długość - jego boleść szybko się kończy. Uff. To dlaczego pałam taką niechęcią do tych 28 (w porywach 29) dni w roku? Już wymieniam. 


magdeleine.co

1. Uważa że luty jest tym miesiącem w roku, który na powitanie daje nam z liścia. Postanowienia noworoczne? To w lutym już do nas dochodzi, jak bardzo ich nie realizujemy i (prawdopodobnie) nie zrealizujemy. Luty to rzeczywistość bez instagramowego filtra. 

2. Luty to wciąż zima. Po trzech ciemnych miesiącach pragniemy już ciepła i słońca. A tu nic. Luty. Ciągle ciemno, ciągle zimno i mroźnie. I jeszcze śnieg lubi sobie spaść, tak na koniec by przypomnieć o swoim istnieniu. Podłość. 

3. W lutym mam urodziny, a ja urodziny znoszę bardzo źle. Dla przykładu, napiszę że rok temu, gdy wstałam rano i na myśl, że to dziś jest ten dzień, to dziś mam 26 urodziny... pobiegłam szybko do toalety wymiotować. Tak dobrze znoszę starzenie się. 

Niby wciąż mamy wyprzedaże w sklepach, ale już nie ma w nich naszych rozmiarów. Nie możemy patrzeć już na tę kurtkę i te buty, a po nocach śni się piasek w sandałach. Wciąż musimy przytulać się do grzejnika i nie gubić rękawiczek. Wciąż jest brzydko, podle i pachnie nieszczęściem. I jeszcze są Walentynki.