kostium kąpielowy w róże


Jeszcze nie wiem w jakim łóżku obudzę się za trzy tygodnie. Czy będzie tam moja poduszka, czy temperatura pozwoli na koc? Czy będę płakać ze smutku, czy ze szczęścia? I co będę relacjonować w wieczornych konwersacjach? Za trzy tygodnie będę już na Malcie. 

Bilet został zakupiony, mieszkanie wypowiedziane i praca również. Jaka Ty jesteś odważna! Żeby samej tak gdzieś lecieć? Ale to nie masz tam jeszcze pracy?! Ani mieszkania?! Nie czuję tej odwagi, ale nie myślę też by moja decyzja była głupia. To sucha kalkulacja - potrzebuję wakacji i oddechu morza. Mogę wydać oszczędności i pojechać gdzieś na tydzień a potem troskać się o pustki i debety w tym samym nielubianym mieszkaniu. Albo polecę gdzieś, na przykład na 4 miesiące i będę pracować, a po pracy mieć wakacje. Coś mi mówi że morze i wypłata w euro wynagrodzą nawet wrednych klientów. 

Więc mniej zrzędzenia, a więcej zarządzania. Bardzo polecam tę szaloną metodę. Wkład własny w nią, kosztuje mniej niż załatane dziury, w gabinetach warszawskich dentystów. 

Ale nawet gdy karty tarota podpowiadały mi wyjazd na skalistą wyspę - ja dalej uparcie spoglądałam na północ i wulkany. Moja strefa komfortu zawiera w sobie deszcz, jesień, ciepły kubek i koc. Więc na zmianę w życiu wybrałam słomkowy kapelusz i kostium kąpielowy w róże. Na razie rezygnuję z Islandii, która dała mi nadzieję już całe dwa razy. A koszt pojechania tam w ciemno jest zbyt duży, jak na moje oszczędności.

Po 15 latach podróżowania po mapie i smakowania miejscowej kuchni z programami Anthoniego Bourdaina, w końcu w dzień po Bożym Ciele podjęłam tę decyzję. Jadę. Później żałować będę jedynie że nie zrobiłam tego wcześniej. Serio. If I'm advocate for anything, it's to move. As far as you can, as much as you can. Across the ocean,or simply across the river. Walk in someone else's shoes or at least eat their food. It's a plus for everybody. 

Uprzedzam od razu, że to tylko Malta. Nie jadę zwiedzać świata. Może wrócę już po 4 miesiącach zaspokojona wrażeniami i stęskniona za Warszawą. Może, ale na razie chcę morze.