Moi ulubieńcy z Youtuba

magdeleine.co

Autorskie kanały na Youtubie oglądam względnie od niedawna. Coś od około 3 lat, czyli zdecydowanie ominęła mnie pierwsza zajawka na tego typu materiały. Cóż, mentalnie jestem bardziej analogowa niż cyfrowa, więc nowości ze świata przyswajam wolno. Mimo wszystko mam kilka osób, które oglądam regularnie i tych do których zaglądam od czasu do czasu. Dziś chcę się nimi podzielić (choć pewnie i tak wszystkim są znani).



O istnieniu Zapytaj beczkę dowiedziałam się w okolicach 50 vloga, więc nie należę do starej gwardii jego fanów. Uwielbiam za inspirację i rozrywkę jaką mi daje. Krok pierwszy i odcinek porażki są tym, po co sięgam, gdy zatnę się w życiu i potrzebuję kopniaka na rozruch. Z początku polubiłam ten kanał za solidną dawkę japońskiej codzienności, a dziś oglądam z zainteresowaniem te wszystkie podróże Krzysztofa i Kasi po świecie i niezwykłe projekty jakie realizują.


Emmę poznałam dzięki jej wywiadowi z Placebo, który był elementem kampanii promocyjnej płyty Loud Like Love. Początkowo jej filmy nie przypadły mi do gustu, gdyż w tym czasie robiła filmiki komediowe. Z czasem jednak odkryłam, że wiele mnie z nią łączy. Od skłonności do zmiany fryzur po uwielbienie do określonych zespołów. W tym roku Emma wydaje swój pierwszy album długogrający i kilka z jej piosenek umieszczałam w swoich #dźwiękach


Czy jestem fanką koreańskiej popkultury? Nie. Nie słucham k-popu, nie oglądam dram, ale mimo to uwielbiam oglądać filmy z kanału Agnieszki. W ciekawy sposób omawia życie w Korei i ma wiedzę by wypowiadać się na tematy związane z jej (czy ich) historią, polityką zjednoczenia itd.


Choć odcinki poświęcone podróży po Azji są bardzo ciekawe, to najwięcej entuzjazmu budzą we mnie powiadomienia o nowym vlogu z Wenezueli. Choć entuzjazm jest tu nieodpowiednim słowem, zważywszy na obecną sytuację tego państwa. Polecam zwłaszcza tym, którzy o Wenezueli nie wiedzą nic, ani o tym co się tam teraz dzieje. Dobra lekcja z tematu "jak doprowadzić swój kraj do ruiny?".


Po cudzemu. Przed zapoznaniem się z tym kanałem moja angielska wymowa była porażką. I to jeszcze porażką nieświadomą, co jest jeszcze gorsze. Jestem w posiadaniu jej książek Grama to nie drama, które uzupełniam bardzo powoli... ale to już kwestia mojego lenistwa, bo są bardzo cacy. Najlepsza nauczycielka angielskiego z jaką miałam styczność (choć tylko wirtualnie).


Z wiedzą z biologii i chemii jestem tak blisko, jak szlachta z trędowatymi w poprzednich wiekach. Lata unikania wspólnego kontaktu skutkują moją denną wiedzą na tematy wręcz podstawowe. Ni chu chu nie rozumiem z tej łaciny. Moim ostatnim sukcesem z biologii było zrozumienie procesu fotosyntezy. Dziś i tak pamiętam z tego tyle, że drzewa robią całą magię i dzięki nim mamy tlen. Z chemii zaś... przez całe gimnazjum miałam podkładane gotowce na sprawdzianach (Nauczycielka używała tych samych sprawdzianów od ponad 10 lat), a potem uczyłam się tylko jak to zdać, a nie zrozumieć. I tą dygresja chciałam powiedzieć, że dlatego bardzo lubię kanał Kasi, bo omawia w nim zagadnienia z biochemii w taki sposób, że nawet taka ameba jak je je rozumie.

A tak poza tym lubię czasami oglądać również kanał Weroniki Truszczyńskiej, Radomską, Globstory, Fifty na pół oraz Deep Cuts (choć tu głównie słucham).

A co wy oglądacie? Może coś ciekawego mnie omija?